Powrót na włości jej królewskiej mości nie obył się bez standardowych problemów. Aby uniknąć męczącej drogi wiodącej na 3 piętro z rowerem na karku, Kobieta wchodzi do sklepu, by kupić parę drobiazgów. W końcu jak ma wejść z rowerem i z zakupami? Wzdychając ciężko, dzwoni po Mężczyznę Idealnego, który z radością na twarzy powinien zbiec, by pomóc damie w potrzebie. Radość rzeczywiście widnieje, jednak tuż za nią podąża cięta riposta. Kobieta unosi się honorem, przekazuje zakupy i sama wnosi rower. Zazwyczaj droga wymaga trzech przystanków, ale w tym przypadku nie można sobie pozwolić na żadną słabość. Przecież potrafi. A chciała tylko pozwolić wykazać się Mężczyźnie Idealnemu. Już ona mu pokaże.
Być Kobietą to prawdziwa sztuka w dzisiejszych - pełnych zażartego feminizmu - czasach. Nie dać się złapać w szpony wyzwolenia, narzekania na mężczyzn i całowania po rączkach (skądinąd pięknych). Udowadniać siebie i otoczenie, że jest się co najmniej równie silnym, co męscy osobnicy wokół. A przy tym w głębi ducha hołdować przekonaniu, że Kobieta powinna być pełna wdzięku, uroku i słodyczy (a także paradoksów). Niestety, z tym ostatnim jest właśnie najtrudniej (nie, nie z paradoksami, te się mają aż za dobrze). Dlatego wojującym feministkom serdecznie dziękujemy.
Gdzieś w tle Mężczyzna Idealny walczy o względy i uwagę Kota. Kot walczy o wolność i godność. Kobieta walczy o satysfakcję i zrozumienie (a także ze zmęczeniem po wnoszeniu roweru). Jedyną osobą, która wygra ten zażarty bój, będzie oczywiście Kot.
Zaiste, paradoksy mają się doskonale
OdpowiedzUsuń