- ...bo jeśli dalej będziemy iść tą drogą, to ona może niespodziewanie skręcić, co doprowadzi nasz dwuosobowy team na bezdroża pełne wzajemnego niezrozumienia i morze problemów, w których się potopimy. W końcu żadne z nas nie umie pływać.
Tym błyskotliwym akcentem Kobieta z ulgą i prawdziwą dumą zakończyła wywód nt. Niezwykle Ważnych Spraw (w wersji deluxe: z Życia Wziętych). Z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku patrzyła na Mężczyznę Idealnego, oczekując, aż ten raczy się ustosunkować do jej (jakże świetnej pod względem kompozycji i logiki) wypowiedzi. Można powiedzieć, że czekała, aż przyzna jej rację.
Tymczasem mina Mężczyzny Idealnego wyrażała wszystko poza zrozumieniem. Nie, nie uchwycił istoty rzeczy. Tak naprawdę nie wiedział nawet, o czym Kobieta mówi. Najgorsze, że jej długie i pełne zawiłości wyjaśnienie, zamiast naprowadzić go na jakikolwiek trop, zaciemniło obraz sytuacji. Tak naprawdę zarejestrował tylko dwa słowa: niezrozumienie i problemy. To połączenie nie mogło znaczyć nic dobrego. A gdy padało tuż przed snem, wiedział, że noc nie będzie należała do łatwych.
- To co chciałaś mi powiedzieć? – spytał, uśmiechając się niewinnie. Wiedział, że tym samym coraz bardziej pogrąża się w odmętach grzechów, których nie popełnił.
No tak, znowu zapomniała, że ich logika różni się od siebie diametralnie. Wydawało jej się, że lepiej nie da się tego ująć. Skupiła całą swoją moc, by spojrzeć na świat trzeźwym, Mężczyźnianym spojrzeniem. Padły wiekopomne słowa:
- Dawno już nigdzie nie wychodziliśmy, może pójdziemy na piwo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wszystkie prace znajdujące się na tej stronie są objęte prawami autorskimi. Jakiekolwiek ich wykorzystanie wymaga zgody autora.